Advertisement

Daj mi powód – Paluch Lyrics Video Song

daj-mi-powod-paluch-lyrics

Daj mi powód – Paluch Video Song Listen and read lyrics. Tag: Daj mi powód – Paluch Full Music Out Now Listen, Daj mi powód – Paluch Audio Video Song Download and lsiten from bbcsongs bookmark this site!

Song : Daj mi powód
Singer : Paluch
Album : Ostatni Krzyk Osiedla
Produced : Oster
Official Site : BBCSongs.Com
Release Date : Oct 27, 2016
Country : Poland
Language : Polish

[sc name=”ads”]

Daj mi powód Lyrics

Daj mi powód bym się podniósł
By być skurwielem podaj powód mi
Wszyscy dziś walczą o podium
Ja wciąż się staram by nie gonić ich

Do moich ziomów nie mówię “Bracie”
Bo jedynego mam od narodzin
Chociaż porwane mamy relację
I nie zawsze nam to wychodzi (sam wiesz)
Nie wiem czy to źle że
Z obcymi mam braterski kontakt
To nie tylko bite pięć
Raczej ciężka gadka o najgorszych troskach
Tak miałem od zawsze
Chce być dla swoich jak na serce miód
By nigdy nie powiedział o mnie “kurwa”
Yyyyy to był słaby punkt
Właśnie trwa dwunasta runda
I od kilku lat leci pierwsza minuta
Mój cutman od szóstej ma skille chirurga
I tylko najbliżsi są gdzieś na trybunach
Na deskach debiutant
Dzieci myślą że wygram nie znają zasad
Maskuje ból uśmiecham się i
rozumiem rodziców po latach
I nie ma że pękniesz nie ma że wracasz
Musisz być w pionie nawet jak toniesz
Dla nich jesteś jak pieprzony Batman
Zawsze zapewnisz szczęśliwy koniec

Daj mi powód bym się podniósł
By być skurwielem podaj powód mi
Wszyscy dziś walczą o podium
Ja wciąż się staram by nie gonić ich

Wszystko leci za szybko…
Przyjaciel z dzieciństwa swą walkę przegrał
Nie zdążyłem się pożegnać przebacz
W tych wersach wysyłam telegram
Wierzę że tam będzie lekko
Bo ostatnie lata były męką
Pewnie latasz po torze na
slick’ach z odkręconą manetką
Wszystko leci za szybko…
Przygotować się na śmierć? Raczej nic z tego
Spróbuj wytłumaczyć komuś ziomuś
Twoją wieczną nieobecność
Wiem skąd wynika lęk bo
Chciałbym nam podarować wieczność
By oszczędzić nam łez
I zapewnić nam wszystkim bezpieczeństwo
Wszystko leci za szybko…
I zawsze za późno dociera to do nas
Czas lubi brutalnie przypomnieć o sobie
Że tego skurwiela nikt nie pokona
Nie lubię go drażnić marnować bez celu
Choć nigdy nie czułem się jego więźniem
Czuję się wolny i nadal spokojny
I pewien tego że życie jest piękne

Daj mi powód bym się podniósł
By być skurwielem podaj powód mi
Wszyscy dziś walczą o podium
Ja wciąż się staram by nie gonić ich