Advertisement

Kiedy będę tam – ZBUKU Lyrics Video Song

kiedy-bede-tam-zbuku

Kiedy będę tam – ZBUKU Video Song Listen and read lyrics. Tag: Kiedy będę tam – ZBUKU Full Music Out Now Listen, Kiedy będę tam – ZBUKU Audio Video Song Download and lsiten from bbcsongs bookmark this site!

Song : Kiedy będę tam
Singer : ZBUKU
Album : W drodze po nieśmiertelność
Produced : Dryskull
Official Site : BBCSongs.Com
Release Date : Oct 25, 2016
Country : Poland
Language : Polish

[sc name=”ads”]

Kiedy będę tam Lyrics

Gdy gaszę światło mam świat na własność
Alko dragi rap nie dają mi zasnąć
Pochłania mnie miasto
Sto procent przez to
Kolejny dzień znowu zaczynam kreską
Jestem jak dziecko
A chce mieć własne
Myślę o tym sobie
I dostaje jebane
Widza we mnie gwiazdę
A nie widza jak spadam
Czasami to już kurwa przerasta mnie sława
Ej jaki haracz
Trzecie solo
Pół miliona fanów
Co rapery się boja
Dlatego pierdolą
Ale kolo nigdy w oczy
Cipy nie rapery nie mam z wami gadac o czym
Czerwone oczy
Nie potrzebuje kropel
Mam złoty środek
Zaklęty w zielonym
Będąc na topie zawsze można spać na dnp
Wiec robię coś czego mi nie ukradną

Kidy będę tam
Odlecę wysoko w górę
A kiedy będę tam
To zostanie po mnie każdy mój numer
Kiedy będę tam to
Zostawię po sobie chmurę
Kiedyś będę tam
Na razie po prostu frunę

Gdy gaszę światło mam świat na własność
Zbiorę myśli które nie dadzą mi zasnąć
Rap to mój crack czysty nałóg
I tak się zwierzam po nocach połowie kraju
Scena pedałów
Są w … tak jak cioty
Nawijają o tym jak im dużo dały bloki
Jak by mieli glocki
I by byli kurwa z …
Staja przeciwko mnie
Bo mam kaptur
Jaki kraj taki Tupak
Posłuchaj
W Polsce na koncertach coraz bliżej Zbuka
Po naukę wjeżdżam jak po swoje
Tapeta ze złotych płyt
I tylko co jest?
Milion za milionem na youtubach jestem richi
Szkoda ze nie mogę tak tego przeliczyć
Moi zawodnicy niby solo ale zespół
Pora skurwysyny
Żebym wybudził was ze snu

Kidy będę tam
Odlecę wysoko w górę
A kiedy będę tam
To zostanie po mnie każdy mój numer
Kiedy będę tam to
Zostawię po sobie chmurę
Kiedyś będę tam
Na razie po prostu frunę

Gdy gaśnie światło mam świat na własność
Pełna butla mówi do mnie jesteś gwiazdą
Co tydzień trasa inne miasta hotele
Hajs za sztukę – rano puste portfele
Dupy lecą na szelest Królewny nocy
Ulubione hasło to weź mi ziomeczku posyp
Ciągnij mnie za włosy jak by miało nie być jutra
A jesteś tyle warta co te podrabiane futra
Biorę co bóg da resztę wyszarpie
Wszystko udaje się gdy stoje za tym majkiem
Pisze swoją bajkę i w końcu mam na nike
A jak wchodzę na scenę to piszczą moje fanki
Chodź nie trzymam klamki
Będę z majka strzelał
Rozmieniam życie moja jedyna nadzieja
Karierę dilera zmieniłem na hip-hop
Jak stąd odejdę te numery nie znikną