Miliony szeptów – Solar/Białas ft. Zui Lyrics Video Song

miliony-szeptow-solar

Miliony szeptów – Solar/Białas ft Zui Video Song Listen and read lyrics. Tag: Miliony szeptów – Solar/Białas Full Music Out Now Listen, Miliony szeptów – Solar/Białas Audio Video Song Download and lsiten from bbcsongs bookmark this site!

Song : Miliony szeptów
Singer : Solar/Białas
Featuring : Zui
Album : #nowanormalnosc
Produced : Matheo
Official Site : BBCSongs.Com
Release Date : Nov 21, 2016
Country : Poland
Language : Polish

[sc name=”ads”]

Miliony szeptów Lyrics

Solar Białas Matheo i SBM

Pamiętaj że twój potencjał to iskra
Tylko ty możesz go wykorzystać
Masz swoje zdanie nie jesteś baranem
Więc nie czytaj tego co piszą ci w myślach
I nie myśl czego ci brak
a raczej co zrobić z tym co już masz okej?
Rodząc się rozbiłeś bank
bo przecież największe bogactwo masz w sobie
Ja chciałbym pomóc ci coś pozmieniać
uśmiech zostawić i skasować łzy
Sam kiedyś nikomu tu nie mówiłem
“dzień dobry” bo miałem zły zawsze
Budzik mi sny kradnie czarne jak Zimbabwe
Były tu moje myśli wciąż
a ja zdążyłem do tego przywyknąć (straszne)
Tak łatwo utknąć pomiędzy
gorszym wczoraj a lepszym jutro
Chciałem by moim jedynym
problemem tu było jak spędzić urlop
I możemy mieć tych samych
przyjaciół mordeczko po grób
Pamiętaj że na samotność
skazuje przyjaciel nie wróg
Powiedz im Zu

Miliony szeptów zleje się w krzyk
By wyrwać się ze snów i nimi żyć
Nie imponuje blichtr i agencyjny beef
Ja chcę po prostu żyć
tak by nie rządził mi nikt

Updatuję się każdego dnia
ale nie zmienia się system wartości
Jedyne dziś czego życzę ci ja
to tego bym miał ci czego zazdrościć
Kiedy budujesz fortecę
żeby się bronić to najczęściej
Sm kończysz w niej jako więzień
pomnażasz w sobie agresję
Przez to ci milczy Messenger
przestaje cokolwiek wychodzić
Przez to nie ma już szans na amnestię
no sorry bo zawsze jest coś nie tak
Nie wiesz jak zdobędziesz hajs?
To kopsam ci klucz do tych monet
Po prostu rozkręć se świat
a potem go sprzedaj na złomie
Zewsząd się słyszy że szczyt
jest dla wszystkich
tu się handluje nadzieją hurtowo
Rozbudza entuzjazm i usypia czujność
naiwni się na to nadzieją hurtowo
W przypływie emocji zaczynasz na nowo
warsztaty i życie w Warszawie
Zanim wyjedziesz ustaw przypomnienie
że u nas to się tyra na jawie

Miliony szeptów zleje się w krzyk
By wyrwać się ze snów i nimi żyć
Nie imponuje blichtr i agencyjny beef
Ja chcę po prostu żyć
tak by nie rządził mi nikt