Gniazda – Solar/Białas Lyrics Video Song

Polish Songs

gniazda-solar

Gniazda – Solar/Białas Video Song Listen and read lyrics. Tag: Gniazda – Solar Full Music Out Now Listen, Gniazda – Solar Audio Video Song Download and lsiten from bbcsongs bookmark this site!

Song : Gniazda
Singer : Solar/Białas
Album : #nowanormalność
Produced : Bob Air
Official Site : BBCSongs.Com
Release Date : Nov 27, 2016
Country : Poland
Language : Polish

[sc name=”ads”]

Gniazda Lyrics

Twoja misja dobiega już końca
lecz zatykasz uszy i chcesz ją rozciągać
Pytanie jest tylko dla czyjego dobra
Nie dała efektów taktyka
ona słabych pracach i cudzych kredytach
I w sumie to samej Ci przykro i wstyd
czego dziś muszę się chwytać
Gdy ty wyfruwałaś to trochę
też po to by zagrać na nosie rodzicom
Bo chyba nigdy nie wierzyli
że się zdecydujesz przekroczyć rubikon
W domu nie słychać muzyki
jak makiem gdy wyłączysz TV
A dopiero co tu się darłaś na
niego czy mógłbyś to dziecko przyciszyć
Nad Tobą pokasłuje starzec
pod Tobą biegają se brzdące
I choć schód jest tyle samo to
w górę Ci bliżej niż w dół jest jak sądzę
Na nowo się trzeba wymyślić m
oże odkurzyć stare marzenia Boże
Niedawno uczył się chodzić a
przed chwilą cel obrał sobie i poszedł

Opuszczamy gniazda po to by
poznać smak wolności i wrażeń
Walczymy o to by lecieć jak chcemy
a nie tak jak wiatr nam każe
Staram się dotrzeć wysoko
gdzie nie ma zakłóceń na pasmach marzeń
Drogę tę jedynie czas nam wskaże

Pierwsze wybicie z nóg i trzepot skrzydeł
i wielka niepewność co zaraz się stanie
Boisz się lecz tego nie pokazujesz
no bo sam się na to porwałeś
Za chwilę się naćpasz wolnością
potem zmierzysz z rzeczywistością
Ale podświadomie się czujesz
bezpiecznie bo masz dokąd
wrócić jakby tam nie poszło
I gdy mówisz dom to nie masz na myśli
w którym się budzisz
Dzisiaj to ważne lecz parę
kwadratów później już nie robisz parapetówy
Składasz te stówy a jak ci nie
idzie to starym się starasz nie mówić
A święta to nie umyj odkurz
idź kupić to all inclusive
Z kwadratu to miło aż wyjść syf
z pralką zmywarką masz beef wstyd
Lecz w zamian nikt nie męczy
bani jak wracasz na klawisz pijany że…
Tak łatwo zachłysnąć się tym
i płynąć aż złamie się wiosło
Przeraża Cię wszystko i nic
masz jedno zadanie – dorosnąć

Opuszczamy gniazda po to
by poznać smak wolności i wrażeń
Walczymy o to by lecieć jak chcemy
a nie tak jak wiatr nam każe
Staram się dotrzeć wysoko
gdzie nie ma zakłóceń na pasmach marzeń
Drogę tę jedynie czas nam wskaże

Advertisement