Mały sklep – Deys Lyrics Video Song

Polish Songs

maly-sklep-deys

Mały sklep – Deys Video Song Listen and read lyrics. Tag: Mały sklep – Deys Full Music Out Now Listen, Mały sklep – Deys Audio Video Song Download and lsiten from bbcsongs bookmark this site!

Song : Mały sklep
Singer : Deys
Album : Roku Pora Piąta
Produced : Unitr∆_∆udio
Official Site : BBCSongs.Com
Release Date : Nov 21, 2016
Country : Poland
Language : Polish

[sc name=”ads”]

Mały sklep Lyrics

Sami entuzjaści klienci
do Life Goes On
Być jak najlepszym sobą
chyba że nastała noc
I już się kończy twoje healthy
(healthy) life
Można zapomnieć że masz w
chacie kogoś lights
Smak tych nocy jest jak dla ciebie
Pachnie tą wódką
którą jutro z rauszu się wyleje
To taki sklep
wybierzesz maskę na dzisiaj
Możesz być ćpunką kurwą głupcem
który zasad nie chwyta
Mam kolejki do lady i powiedz
po prostu czego ci potrzeba na dziś
Widzę że byle by kolor się zgadał
z szarości do pink
just like a pill
Barwy w ludzi pustych
które płowieją rano
Mam za was wszystkich właściwości
których zawsze za mało
I wrócisz wrócisz jak duchy
rytuał z Ayahuascą
Na skróty skróty dotknięty moją łaską
Doktor Śmierć jak Kevorkian Jack
Dobrze wiem
że też tu wpadniesz zaopatrzyć się

Każdy dzień który zabrał cień
Dziś nie liczy się i u mnie może zemścić się
Ludzie poza sobą chcą już być i nie wiń mnie że
Mam mały sklep dla samobójców zaopatrzę cię

Wargi tych osób nie zmieniają kształtu
I nigdy nie złożą się w słowa otuchy
To że przybiegasz z planami cwaniaku
To dla nich hologram hodowanych ludzi

Są sfery bólu że układ nerwowy
już nie wie nawet jak ma dać znać
Dlaczego męka zawsze jest
pierwsza skoro to miejsce by wygrać
Czaisz to? Czaisz? W oparach
witalnych a jednak się zabijamy
“Nie chciałbyś żeby Bóg był”
pod szyldem wisi taki napis
Czekam na dziecko z uśmiechem aż
przyjdzie i w końcu będę mógł wyjść
Zostawię handel psychodelikami
i cały arsenał narzędzi
Spojrzenie w kolejkę nastroje jak granit
Pomacham do szczyla co zacznie dziś tryb
Jakoś tam jaśniej w środku choć
zgasły już ledy i neony drzwi
Nie jest już duszno
im dalej od sklepu i czekam na wiosenny deszcz
Błoga mentalna ślepota zawiodła
każdego i czekam aż zawiedzie mnie
Póki co cieszy mnie wszystko co wszystkich
A oprócz niczego[Nietzschego]
nie wziąłem nic
Małe momenty i duże detale
z perspektywy makro najtrudniej się skryć
Od wyjątków grawitacji
bo gdzieś przy końcu ścieżki
Czaję że chyba wróciłem
to straszne
bo stoję po prostu na końcu kolejki

Każdy dzień który zabrał cień
Dziś nie liczy się i u mnie może zemścić się
Ludzie poza sobą chcą już być i nie wiń mnie że
Mam mały sklep dla samobójców zaopatrzę cię

Advertisement