Marmur – Taco Hemingway Lyrics Video Song

Polish Songs

swiat-jest-wfem-lyrics-taco-hemingway

Marmur – Taco Hemingway Video Song Listen and read lyrics. Tag: Marmur – Taco Hemingway Full Music Out Now Listen, Marmur – Taco Hemingway Audio Video Song Download and lsiten from bbcsongs bookmark this site!

Song : Marmur
Singer : Taco Hemingway
Album : Marmur
Produced : Rumak
Official Site : BBCSongs.Com
Release Date : Nov 3, 2016
Country : Poland
Language : Polish

[sc name=”ads”]

Marmur Lyrics

Stutonowy pociąg pełznie po szynach
Szyny ryczą jak matula która jęczy po synach
Bo historii zegar wskazuje że
śmierci godzina już nastała
Czy ktoś mógłby torów stęki powstrzymać
Widzę zza szyby ten przedział
Pana co tu najwyraźniej
cztery zimy przesiedział
Zimny wzrok gęsta broda
pod nią kły ma niedźwiedzia
Przy okazji jestem Filip
Szcześniak gdybyś nie wiedział
I na przyszłość będę starał się latać
Brak pojęcia za co znów spotyka kara mnie taka
Patrzy na mnie ciągle typ jakby starał się bratać
Wyprany tweed i koszula jakby stara cerata
Bada mnie w mig jestem pewien że mnie zaraz zagada
O stan ducha i cywilny
czym para się tata
No a ja czym ale nagle
straszny hałas się wkrada
Otwarte drzwi “Cola piwo chrupki kawa herbata!”
Ma okrutną buzię oraz butny ton
Kupić u niego prędzej na Syberii kupię szron
Pasażer wstaje wartko przekracza Rubikon
Spokojnie poprawia swój krawat po czym mówi “Won!”
Dostrzegam chłodny marmur jego oka
Czarne myśli w jego czaszce już się budzić chcą
Pragnienia ma ukryte nie na pokaz
Widzę że chce mieć duży dom pełen cudzych żon

Chcę mieć duży dom pełen cudzych żon słyszysz
Tylko tobie mówię wprost że ja lubię brnąć w cyfry
Niektórzy ludzie lubią pląs a niektórzy chcą ciszy
Cały dom w marmurze cały dom w marmurze
Czarne myśli znowu śpią na górze

Żyły w kolorze krwi jagnięcej
Chyba w moim wieku jest lecz jakby widział więcej
Jakby się po stromych szczytach życia wspinał mężniej
Z technologii nie korzystał wszystko pisał ręcznie
W ortaliony się nie wpycha żeby iść na bieżnie
Bo całe życie ucieka lub biega za kimś
Nagle widzę okiem łypie spod tej brwi potężnej
Lepiej się zacznij uśmiechać lub przestań gapić
Wpisuję kod 4822
Sześć nieodebranych od Jedynaka
Jedynak planuje koncerty Taca
Poczta głosowa słyszę “Felipe no będzie draka”
A ja uciekłem bo mnie męczy rapgra
Jeszcze chwil pare musiałby mnie ktoś uwięzić w kaftan
Jestem za stary żeby walczyć już o względy świata
Chce wszystkie prace swoje spalić jak przed śmiercią Kafka
Męczy oraz dziwi wszystko
Zawsze czułem że ja moge w każdej chwili zniknąć
Teraz czuję że nie wrócę do tych singli szybko
Odwołuj trasę Janek Fifi prysnął
Patrzę na sąsiada chyba już zasnął
Dokąd jadę czuję że interesuje was to
Kocham W-wa lecz robi się tam ciut ciasno
Znów te głosy gdy mój pociąg wjeżdża w Trójmiasto

Otwieram okno chłonąc zew morza
Rześki wiatr wielki świat wodne bezdroża
To tylko mały ja kontra ogrom przestworza
I młodzi chłopcy co pakują sobie biel w nozdrza
Różowiejąc niby wieprz z rożna
Żywią nadzieję że wybranka będzie bezbożna
Chociaż życie to zły sen czasem wręcz koszmar
To wcale nie chcę budzić się – no jak tak rzec można
Nie będę szukał wrażeń
Chcę żyć w hotelu czasem co najwyżej pójść na plażę
Napisać płytę pić herbatę i się czuć jak starzec
Bo chcę wypocząć zanim skończę jak ten współpasażer
Który zniknął wielka szkoda miałem plan
Otóż miałem zapytać go skąd ja pana znam
Te ostatnie dni w warszawie mało spałem fakt
Czy to majaki czy jechałem w tym przedziale sam
Niemożliwe To dopiero dobry fortel
Czy mam zwidy bo się przemieniłem w moczymordę
Ciężki biznes poopowiadam o tym potem
No bo wysiadam i przechadzam się nad polskim fiordem
Niebo ciemne i kleiste niby mocny porter
Wysilić te oczy widzę dość ogromny hotel
Ogromny hol w nim znajduję jakiś skromny fotel
Pojawia się ogromny wąs za nim nocny portier

Pan Szcześniak dobry wieczór
czekaliśmy na pana
Zameldowaliśmy pana w pokoju 515
Nie mam rezerwacji żadnej także
Proszę zapraszam do windy
Zdajemy sobie sprawę że
przed panem ogrom pracy oczywiście
niemniej zachęcam pana do
uczestniczenia w życiu naszego hotelu
Za kilka dni odbywa się wieczorek taneczny
obecność obowiązkowa
No nie wiem zobaczę
Nie ma pan czasem ładowarki do takiego telefo
Nie Zachęcamy gości do niekorzystania z technologii
Super
Voilà Pański pokój a oto klucz
i video powitalne Dobranoc
i powodzenia

Należy wam się zwrotka końcowa
W głowie mam pasażera co za postać grobowa
Z lustra patrzy na mnie obca osoba
Jednocześnie moja lepsza oraz gorsza połowa
Aura mu się nocna podoba
Czerwona lampka czyżby poczta głosowa
Czy to wieść jakaś niesiona jest okropna hiobowa
Kto mnie znalazł tu komu się marzy nocna rozmowa

Chcę mieć duży dom pełen cudzych żon słyszysz

Advertisement