Nie śpię bo trzymam gardę – Białas Lyrics Video Song

Polish Songs

lyrics

Nie śpię bo trzymam gardę – Białas Video Song Listen and read lyrics. Tag: Nie śpię bo trzymam gardę – Białas Full Music Out Now Listen, Nie śpię bo trzymam gardę – Białas Audio Video Song Download and lsiten from bbcsongs bookmark this site!

Song : Nie śpię bo trzymam gardę
Singer : Białas
Album : H8M4
Produced : Got Barss
Official Site : BBCSongs.Com
Release Date : Nov 24, 2016
Country : Poland
Language : Polish

[sc name=”ads”]

Nie śpię bo trzymam gardę Lyrics

Jesteś dzieciakiem co siedzi na ławce
nie w domu tak bolą te krzyki zza ściany
Nawet się boisz pomyśleć do czego
w ogóle jest zdolny twój tata pijany
Ciągle ci wmawiał
że nie jesteś zdolny i potem
samego zostawiał z myślami
A Ty zamiast przez to walczyć z
całym światem
to do walki stań z ambicjami (jedziesz)

Koledzy znowu gdzieś piją
a ty tego nie chcesz
nie będziesz słuchać ich żalu
W kółko gadają głupoty i się wykłócają
kto wypił najwięcej browarów (co)
Ten co tu najwięcej wyćpał
to dla nich wyrocznia
przestań ty przecież to lamus
Co wydygany zasypia i wstaje i
znów własne życie naraża dla szpanu
Kiedyś nawet wypłaciłeś mu bombę
znowu i znowu i znowu i znowu
On zbyt wydygany jest nawet na odwet
a ziomkom naściemniał
że “spadłem ze schodów”
Masz wiele poważnych planów
nie gadasz z tą bandą baranów
Jeszcze cię zaproszą do składu
jak na ośkę podbijesz w pierwszym medalu

Od freestyle’u na winklu
do zjadania na singlu
To coś jak od potu na treningu
do krwi na ringu
Ludzie przyszli cię wesprzeć
więc jesteś na dopingu
Nie jestem twoim ojcem
ale dam ci radę synku

Ziomki chleją jak zawsze
a Ty nie śpisz bo trzymasz gardę
Woleli przespać szansę
a Ty nie śpisz bo trzymasz gardę
Każdy pije aż zaśnie
a Ty nie śpisz bo trzymasz gardę
Czekasz na swoją walkę
szansę łap i się trzymaj z fartem

Rób swoje nadal i sobie powtarzaj
nie ja jestem dobry
to reszta jest słaba
Nie ja jestem dobry
to reszta jest słaba
nie ja jestem dobry
to reszta jest słaba

Wracasz sobie właśnie po
treningach i na przejściu
wpadasz na jakiegoś typka
Nie zauważyłeś taka historyjka
się szykuje bitwa ale nie że freestyle
Wyciąga telefon i gada
że ma znajomości
że ci przestrzeli kolano
I sekundę po tym dosłownie powala
go low kick bandito siemano
Idziesz do domu on leży i jęczy
odgraża się coś ale kto by go słuchał
Jak na telefonie masz numer Białasa
syna czarnej owcy i białego kruka
Zioma co zaczynał tak samo jak ty
jedynie w ścianach mieliśmy kontakty
Pasja dzieciaku mi dodała skrzydeł
nawet ze złamanym leciałem po hajsy
Nigdy nie dałem se wmówić jak mam żyć
ty też se nie daj miej życie jak sen
Tylko małolat się trochę ogarnij
ogarniesz siebie to ogarniesz cel

Od freestyle’u na winklu
do zjadania na singlu
To coś jak od potu na treningu
do krwi na ringu
Ludzie przyszli cię wesprzeć
więc jesteś na dopingu
Nie jestem twoim ojcem
ale dam ci radę synku

Ziomki chleją jak zawsze
a Ty nie śpisz bo trzymasz gardę
Woleli przespać szansę
a Ty nie śpisz bo trzymasz gardę
Każdy pije aż zaśnie
a Ty nie śpisz bo trzymasz gardę
Czekasz na swoją walkę.
Szansę łap i się trzymaj z fartem

Advertisement