Offline – Paluch Lyrics Video Song

Polish Songs

paluch-lyrics

Offline – Paluch Video Song Listen and read lyrics. Tag: Offline – Paluch Full Music Out Now Listen, Offline – Paluch Audio Video Song Download and lsiten from bbcsongs bookmark this site!

Song : Offline
Singer : Paluch
Album : Ostatni Krzyk Osiedla
Produced : PSR
Official Site : BBCSongs.Com
Release Date : Nov 26, 2016
Country : Poland
Language : Polish

[sc name=”ads”]

Offline Lyrics

Halo jesteś tam
Dwa albumy w jednym roku
chyba czas trochę odpocząć

To jedyny czas w roku
kiedy wyłączam Iphona
Halo Ziemia sorry dzisiaj offline
Siano nie gra roli
widać to na paragonach
Pojutrze pomyślę gdzie poszła ta flota
Daleko od klubów raczej Bora-Bora
Wiesz że nie tańczę
chcę widzieć twoje biodra
Muszę wypić kilka żeby ruszyła się noga
Gdzieś w okolicach litra zaczyna się joga
Znowu jestem anonimem nikt nie kuma mojej mordy
Bez ryzyka mogę wrzucić se na pełen luz
Na pozytywnym haju niepotrzebne tutaj prochy
Chyba czujesz że odbieram każdy twój impuls
Czasem lubisz się obudzić w bani nastolatek
Taka jak ty rodzi się jedna na sto matek
Wiesz że nie chcę żadnej
innej tworzył nastolatek że
Spotkaliśmy siebie to
nie może być przypadek

Jak najdalej od wszystkich spiętych łbów
Jak najdalej od wszystkich zbędnych słów
Jak najdalej chcę poczuć się jak Bóg
Nawet gdybym poznał ciebie dzisiaj
To zakochałbym się znów

Niech nie dzwoni do mnie nikt offline offline
Wiążę z tobą każdą myśl offline offline
Chciałbym wiecznie już tak żyć offline offline
Bez pośpiechu łapię każdą z chwil
Zatrzymuję czas i przedłużam sny

Kilka tysięcy kilometrów
od wszytkich problemów
Miliony myśli zostawiłem gdzieś
Kolejny dzień latam se na pełnym uśmiechu
Zero nienawiści mam
ten stan jak Junior Stress
Tylko ona i ja więcej nam nie potrzeba
Razem idziemy tam weż za życia do nieba
Mówi twój psychofan który skrzywdzić cię nie da
Dam ci tyle radości co za dzieciaka trzepak
I nie ma smutek wstępu tu
dzielimy dziś tylko na pół
Brak tu czasu spłacam dług
Wysłucham wszystkich słów proszę słucham mów
Mamy chwilę żeby to co mamy docenić
I zabieram cię do raju dziś bez żadnych wiz
Poczułbym to nawet jakby dopadł paraliż
Działa lepiej niż najlepszy kannabis

Jak najdalej od wszystkich spiętych łbów
Jak najdalej od wszystkich zbędnych słów
Jak najdalej chcę poczuć się jak Bóg
Nawet gdybym poznał ciebie dzisiaj
To zakochałbym się znów

Niech nie dzwoni do mnie nikt offline offline
Wiążę z tobą każdą myśl offline offline
Chciałbym wiecznie już tak żyć offline offline
Bez pośpiechu łapię każdą z chwil
Zatrzymuję czas i przedłużam sny

Advertisement